Gazowa Cupra - wilk w owczej skórze
gazeo.plSeat Leon Cupra z dwulitrowym silnikiem benzynowym o mocy 177 kW zaadaptowanym do zasilania gazem za pomocą systemu Stella 4DPI firmy ElpigazZasilanie gazowe w potocznym rozumieniu wiąże się z pogorszeniem parametrów silnika, a tym samym obniżeniem dynamiki samochodu. Taka opinia była słuszna jedynie w przypadku mieszalnikowych systemów zasilania (dławiących przepływ w układzie dolotowym), które dziś odchodzą już do historii. Niestety stereotyp pozostał. Przedstawiony poniżej Seat Leon Cupra z gazowym układem zasilania przeczy tej tezie, która przynajmniej od upowszechnienia się instalacji IV generacji jest całkowicie nieprawdziwa.
Leon - trochę historii
Seat Leon Cupra jest najmocniejszą odmianą modelu oferowanego od 1999 r. Został on zaprojektowany jako bardziej usportowiona wersja Golfa IV (wykorzystano jego płytę podłogową). Pierwsza generacja Leona w odmianie Cupra była początkowo dostępna z turbodoładowanym silnikiem 1,8 l o mocy 180 KM, później w wersji Cupra R wprowadzono jednostkę napędową o mocy 210 KM, zastąpioną silnikiem 225-konnym. Głowice tych silników były wyposażone w finezyjny układ rozrządu z 5 zaworami w każdym cylindrze (3 dolotowe, 2 wylotowe). Obecnie oferowana generacja Leona, która zadebiutowała w 2005 r., bazuje na płycie podłogowej Golfa V. Najmocniejszymi odmianami są modele Cupra i Cupra R. Oba są wyposażone w dwulitrowe, turbodoładowane, benzynowe silniki z bezpośrednim wtryskiem benzyny o mocach odpowiednio 240 i 265 KM. W ostatnim czasie do naszej redakcji trafił Seat Leon Cupra z 2007 r., czyli w wersji sprzed liftingu, który przeprowadzono w 2009 r.
gazeo.plKomora silnikowa Cupry. Z prawej strony widoczny sterownik elektroniczny gazowego układu zasilaniaOpis pojazdu testowego
Silnik
W układzie napędowym pojazdu zastosowano wspomniany silnik z bezpośrednim wtryskiem benzyny i turbodoładowaniem z chłodzeniem powietrza doładowującego. Jest to czterocylindrowa jednostka napędowa o pojemności skokowej 1984 cm3 z układem rozrządu, w którym pracują po 4 zawory w każdym cylindrze. Przy stopniu sprężania 9,8 i turbodoładowaniu (0,8 bara) silnik osiąga moc 177 kW (241 KM) w zakresie prędkości obrotowych 5700-6300 obr/min. Maksymalny moment obrotowy o imponującej wartości 300 Nm jest dostępny już od 2200 obr/min i utrzymuje się aż do 5500 obr/min. Z uwagi na zwiększone obciążenia w silniku, zastosowano bardziej wytrzymałe tłoki i korbowody z nowymi łożyskami, zdolnymi do przenoszenia na wał korbowy znacznie wyższych sił. Modyfikacjom poddano również kadłub silnika, a głowicę wykonano z bardziej odpornego na wysokie obciążenia cieplne stopu aluminium oraz zmieniono fazy rozrządu zaworów wylotowych.
Układ przeniesienia napędu
W prezentowanym modelu moment obrotowy trafia z silnika do ręcznie sterowanej skrzyni biegów wyposażonej w 6 przełożeń, z ostatnim przełożeniem 0,911. Przełożenie przekładni głównej wynosi 4,235. Z przekładni głównej skrzyni biegów moment obrotowy jest kierowany na przednią oś, wyposażoną w niskoprofilowe opony osadzone na wykonanych ze stopu aluminium obręczach o średnicy 18 cali.
Tak skonfigurowany układ napędowy umożliwia osiągnięcie przyspieszenia do 100 km/h w czasie 6,4 s oraz prędkości maksymalnej 247 km/h. Równie imponująco wygląda elastyczność - od 80 do 120 km/h samochód o masie własnej 1445 kg przyspiesza na 5. biegu w 8,2 s.
Układ hamulcowy
Układ hamulcowy wyposażono w mechanizmy tarczowe. Zastosowano je we wszystkich kołach, których duża średnica (18 cali) pozwoliła na zastosowanie wentylowanych tarcz o średnicy 345 mm na przedniej osi oraz 286 mm z tyłu. Doładowanie silnika (brak podciśnienia w układzie dolotowym) wymusiło zastosowanie pompy do wytwarzania podciśnienia w celu zasilania serwomechanizmu wspomagającego działanie hamulców.
gazeo.plTylne zawieszenie wielowahaczowe jest dość skomplikowane, lecz zapewnia znakomite prowadzenie kół w każdych warunkachZawieszenie
Zawieszenie przednie obejmuje kolumny prowadzące McPherson ze sprężynami śrubowymi. Zastosowano wiele elementów wykonanych ze stopów aluminium, co zmniejszyło masę nieresorowaną przedniej osi o 7,5 kg w stosunku do rozwiązania „cywilnego”. W tylnym zawieszeniu zastosowano układ wielodrążkowy, zapewniający precyzyjne prowadzenie kół. Zawieszenie jest zestrojone dość sztywno, co jest wynikiem zastosowania innych sprężyn i amortyzatorów oraz twardszych tulei metalowo-gumowych łączących elementy prowadzące koła z nadwoziem. Zawieszenie jest obniżone, prześwit pod samochodem zmniejszył się o 14 mm w porównaniu z podstawowym modelem Leona. Nie przeszkadza to w „normalnym” użytkowaniu samochodu, możliwe jest bezproblemowe pokonywanie spowalniaczy na osiedlowych uliczkach czy krawężników.
Układ kierowniczy
W układzie kierowniczym zastosowano elektryczny układ wspomagania, działający z odpowiednią w stosunku do prędkości jazdy progresją. Dzięki tym rozwiązaniom oraz zastosowaniu niskoprofilowego ogumienia 225/40 R18 o znacznie niższych kątach znoszenia bocznego, samochód prowadzi się znakomicie w każdych warunkach.
gazeo.plPo zdjęciu osłony silnika ukazują się elementy gazowego układu zasilania Stella 4DPI: 1- wtryskiwacze gazu I-Plus, 2- filtr gazu Filgaz, 3- reduktor-parownik Cometa-i, 4- sterownik elektronicznyGazowy układ zasilania
Zastosowany w tym samochodzie silnik z bezpośrednim wtryskiem benzyny wymaga zastosowania układu zasilania gazowego zapewniającego okresowe uruchamianie wtryskiwaczy benzyny (aby nie uległy uszkodzeniu), ponieważ są one umieszczone w komorach spalania, a przepływające przez nie paliwo chłodzi je i smaruje. Jedyny dostępny na rynku tego typu system, Stella 4DPI, oferuje firma Elpigaz. Tam właśnie, pod nadzorem działu rozwoju firmy, wykonano montaż instalacji.
Sterownik elektroniczny
System zasilania gazowego Stella 4DPI jest instalacją dedykowaną do konkretnego silnika. Sterownik elektroniczny, który odpowiada za strategię działania instalacji gazowej, dobiera się w oparciu o dane samochodu (kod silnika i sterownika układu benzynowego). Nastawy sterownika gazowego zapewniające określony sposób działania instalacji są dobrane pod kątem danej jednostki napędowej. W przypadku silnika stosowanego w Seacie, sterownik zapewnia pracę wyłącznie na benzynie w zakresie prędkości obrotowych biegu jałowego (zasilanie silnika mieszanką uwarstwioną) oraz przy dużych obciążeniach. Potwierdzają to nasze pomiary na hamowni. W graniach około 5000 obr/min silnik pracuje ze znacznie podwyższonym udziałem benzyny (duży wzrost mocy i momentu obrotowego). W zakresie obciążeń częściowych system gazowy tak steruje uruchamianiem wtryskiwaczy benzynowych, aby pracowały one z niewielkim dotryskiem paliwa, zapewniającym ich smarowanie i chłodzenie, nie powodując jednocześnie znacznego podwyższenia zużycia benzyny przy zasilaniu gazem.
gazeo.plW napędzanym gazem Leonie Cupra zastosowano niewielki reduktor-parownik Cometa-i. Zamontowano go dość głęboko w komorze silnikowej, zachowując jednak łatwy dostęp do śruby mocującej okrywę filtra fazy ciekłejReduktor-parownik
Za odparowanie i przygotowanie paliwa do spalenia w silniku odpowiada produkowany przez Elpigaz reduktor-parownik Cometa-i. Jest to reduktor membranowy, jednostopniowy, zintegrowany z elektrozaworem gazowym wyposażony w filtr gazu ciekłego. Reduktor jest przeznaczony do silników o pojemności skokowej do 2 l, rozwijających moce do 150 KM. Jego wydajność jest dostosowana do silników o takiej wartości mocy, zasilanych z wykorzystaniem wielopunktowego, sekwencyjnego wtrysku benzyny do kanałów dolotowych w pobliżu zaworów. Jak jednak wspomniano, przy zasilaniu gazem silnika z bezpośrednim wtryskiem występuje dotrysk benzyny. Ilość dotryskiwanej benzyny zwiększa się proporcjonalnie do obciążenia jednostki napędowej, zatem do uzyskania mocy znamionowej można zastosować reduktor o nieco mniejszej wydajności. Resztę zapotrzebowania silnika na paliwo pokrywa dotrysk benzyny.
Reduktor Cometa-i charakteryzuje się dużą stabilnością parametrów ciśnienia nawet przy gwałtownych zmianach obciążenia, co w przypadku zastosowania w samochodzie o sportowych parametrach jest niezwykle istotne. Małe wymiary i możliwość montażu w każdym położeniu znacznie ułatwiają pracę montażystom. Reduktor Cometa-i jest również przyjazny w zakresie obsługi. Zintegrowany z nim elektrozawór gazowy nie wymaga demontażu złącz wysokiego ciśnienia przy wymianie wkładu filtra.
gazeo.plFiltr fazy gazowej zabezpiecza listwę wtryskiwaczy przed zanieczyszczeniami, głównie frakcjami oleistymi, tzw. mazutemPrzemyślane zamontowanie gwarantuje również łatwy dostęp do śruby regulacyjnej ciśnienia gazu.
Dodatkową zaletą reduktora zintegrowanego jest zastosowanie w nim tylko jednej cewki elektromagnetycznej (elektrozawór gazowy), która pracuje synchronicznie z cewką elektrozaworu osprzętu zbiornika (w sumie w całej instalacji są 2 cewki). Zmniejsza to obciążenie instalacji elektrycznej - instalacja gazowa pracująca ze „zwykłym” reduktorem, współpracującym z elektrozaworem gazowym ma 3 cewki (elektrozawór zbiornika, elektrozawór przed
reduktorem oraz elektrozawór odcinający wypływ gazu z reduktora).
Listwa wtryskiwaczy
Po odparowaniu paliwo gazowe jest kierowane do listwy wtryskiwaczy I-Plus produkcji AEB, której pracę charakteryzuje precyzyjnie ustawiona i równomierna na poszczególnych sekcjach wydajność, co jest warunkiem poprawnej pracy systemu gazowego oraz spełnienia norm emisji szkodliwych składników spalin. Wtryskiwacze te są odporne na zanieczyszczenia zawarte w paliwie gazowym i gwarantują łatwy serwis, który polega na wymianie dwóch O-ringów na każdej z sekcji (co 60 tys. km). Co najważniejsze, czynność ta nie wymaga ponownej kalibracji wtryskiwaczy.
Trwałość elementów wtryskiwaczy I-Plus jest określana na 90 tys. km, co jest zasługą ich konstrukcji. Cewki elektromagnetyczne mają specjalnie ułożone rdzenie (na obwodzie koła), co zapewnia właściwe ustawienie talerzyka, dzięki czemu pracuje on praktycznie bez tarcia. Dzięki temu charakterystyka poszczególnych sekcji jest stała w całym okresie eksploatacji.
gazeo.plUmieszczony pionowo zbiornik toroidalny zapewnia najmniejsze ograniczenie przestrzeni bagażowej, nie ma potrzeby przewożenia koła zapasowego w bagażniku (znajduje się ono na swoim miejscu, we wnęce pod wykładziną)
gazeo.plArmatura rozdzielona zbiornika toroidalnego jest połączona z innymi elementami systemu gazowego za pomocą przewodów elastycznych. Z ich wykorzystaniem podłączenie zbiornika wykonuje się znacznie szybciej. W miejscu tradycyjnego wskaźnika zamontowano elektroniczny układ pomiaru poziomu gazu-Sentronic
Zbiornik gazu
Seat Leon Cupra został wyposażony w toroidalny zbiornik paliwa gazowego. Nie jest to jednak klasyczny „torus” zamontowany we wnęce koła zapasowego (płytka wnęka z kołem dojazdowym ogranicza nieco możliwość zastosowania takiego rozwiązania), lecz zbiornik toroidalny umieszczony pionowo z prawej strony przestrzeni bagażowej. Takie rozwiązanie gwarantuje odpowiednią pojemność zbiornika LPG bez ograniczenia funkcjonalności bagażnika. Koło zapasowe jest na swoim miejscu pod podłogą bagażnika.
Zastosowany zbiornik MoreMo jest także produktem Elpigaz, pochodzącym z mieszczącego się w Gorlicach zakładu produkcyjnego PolmoCon. Zbiornik dysponuje 43 l pojemności geometrycznej, pozwalającej na zatankowanie blisko 35 l gazu. Jest on mocowany do stelaża za pomocą specjalnej nakrętki, którą wkręca się na tuleję centralną, służącą do przeprowadzenia przewodów oraz wentylacji przestrzeni, w której umieszczono armaturę. Zastosowano armaturę rozdzieloną (typu holenderskiego) z czujnikiem poziomu gazu Sentronic. Jest to czujnik pozbawiony ruchomych części, którego zastosowanie w pionowym zbiorniku toroidalnym jest bardzo wygodne - rozwiązania z pływakami sprawdzają się w nim niezbyt dobrze z uwagi na zbyt mały zakres jego ruchu. Obudowa gazoszczelna jest taka sama jak w klasycznym „torusie”, zamknięta uszczelnioną pokrywą. Przestrzeń ta jest połączona z atmosferą przez tuleję centralną, która łączy się z dodatkowym kanałem wykonanym z kształtek PCV o średnicy 50 mm (typowe rury odpływowe stosowane w instalacjach kanalizacyjnych). Umożliwia to centralna nakrętka, która ma właśnie 50 mm średnicy, co zapewnia szczelne zamocowanie kształtek.
Rozwiązanie wentylacji w zbiornikach MoreMo to przemyślany „patent”. Kształtki PCV, w przeciwieństwie do stosowanych np. w zbiornikach walcowych rur elastycznych (peszel), są znacznie bardziej wytrzymałe, a stosowane w nich uszczelnienia wargowe zapewniają całkowitą szczelność połączeń. Ich mechaniczne uszkodzenie jest praktycznie niemożliwe, a pamiętajmy, że efektywna wentylacja przestrzeni, w której umieszczono armaturę, jest warunkiem bezpiecznego użytkowania pojazdu (w razie wystąpienia nieszczelności gaz jest usuwany na zewnątrz samochodu). Jest to bardzo istotne, dlatego skuteczność działania wentylacji (szczelność) powinna być sprawdzana w ramach każdego badania technicznego. Obok wysokiej wytrzymałości i szczelności, zastosowanie typowych elementów dostępnych w handlu znacznie poprawia ich dostępność, można je kupić nawet w najbliższym markecie remontowo-budowlanym.
gazeo.plPomiar mocy samochodu o tak wysokich osiągach odbywa się po wykonaniu kilku prób rozpędzaniaPomiary na hamowni
Mieliśmy okazję zweryfikować wartości parametrów silnika podane przez producenta. Pomiar z wykorzystaniem hamowni podwoziowej wykonaliśmy z pomocą jednej z łódzkich firm. Wyniki uzyskane w zakresie mocy okazały się zbieżne z danymi producenta. Uzyskaliśmy wynik 242 KM (na samej benzynie) przy 6500 obr/min, natomiast maksymalny moment obrotowy występujący przy prędkości obrotowej prawie 3200 obr/min przewyższał wartość podawaną przez producenta o 31 Nm (331 Nm). Deklarowane w materiałach Seata maksimum momentu obrotowego dostępne od 2200 obr/min nie znalazło potwierdzenia w pomiarach, przy tej prędkości obrotowej moment obrotowy wynosi około 250 Nm.
Krzywe mocy i momentu obrotowego uzyskane przy zasilaniu silnika paliwem gazowym są równoległe do krzywych wykreślonych na benzynie.
W zakresie prędkości obrotowych, do 5000 obr/min parametry silnika są jednak nieco niższe niż na benzynie. Przecięcie krzywych następuje dopiero po przekroczeniu 5000 obr/min, co świadczy o znacznym zwiększeniu ilości dotryskiwanej benzyny. W ten sposób udało się uzyskać parametr mocy na poziomie 255 KM (na mieszance gazowo-benzynowej) przy 6000 obr/min (13 KM więcej niż na samej benzynie). Niestety wartość momentu obrotowego jest niższa i wynosi 322 Nm przy dużo wyższej prędkości obrotowej w stosunku do zasilania benzyną (4800 obr/min). W tym przypadku wartość momentu przy 2200 obr/min jest znacznie niższa od deklarowanej przez producenta i wynosi około 230 Nm.
gazeo.plCharakterystyka zewnętrzna silnika przy zasilaniu LPG z nałożonymi dla porównania przebiegami uzyskanymi na benzynie. Wyraźnie widać przecięcie krzywych mocy i momentu obrotowego w graniach 5000 obr.Biorąc pod uwagę niższe parametry silnika przy zasilaniu gazem, rodzi się pytanie, czy zastosowany reduktor, pokrywający zakres mocy do 150 KM, nie ma zbyt małej wydajności. Nie, ponieważ niższe wartości mocy oraz momentu obrotowego przy zasilaniu gazowym wynikają wyłącznie ze stanu skupienia paliwa. Zastosowanie „większego” reduktora nic nie zmieni. Dawka gazu odpowiadająca energetycznie dawce benzyny ma znacznie większą objętość. „Wtłoczenie” gazu w takiej ilości do komór spalania silnika jest po prostu niemożliwe. Wyeliminowanie tego zjawiska (niewielkiego spadku parametrów) jest możliwe jedynie z wykorzystaniem wtrysku gazu w fazie ciekłej (znaczne zwiększającego gęstość energii paliwa).
gazeo.plJeździć taniej samochodem o takich parametrach to prawdziwa przyjemność. Oszczędności nie są może tak spektakularne jak w przypadku zwykłych silników benzynowych, ponieważ jednostki napędowe z wtryskiem bezpośrednim muszą zużywać niewielkie ilości benzyny w celu zapewnienia smarowania i chłodzenia wtryskiwaczy
Koszty eksploatacji
W czasie trwania jazd testowych pokusiliśmy się o pomiar zużycia paliwa, a w zasadzie obu paliw (specyfika zasilania gazem silników z bezpośrednim wtryskiem benzyny). Średnie zużycie paliwa zmierzone w warunkach dynamicznej jazdy poza miastem wyniosło 9,9 l/100 km (LPG) i 3,26 l/100km (benzyna). Koszty eksploatacji wynoszą zatem 21,09 zł/100 km (LPG) plus 14,77 zł/100 km (benzyna), czyli łącznie niecałe 36 zł/100 km (benzyna 4,53 zł/l, LPG 2,13 zł/l - takie ceny obowiązywały w czasie trwania testu). Przejechanie 100 km na benzynie (dynamiczna jazda pozamiejska), zakładając zużycie paliwa na poziomie deklarowanym przez producenta w mieście, około 11 l/100 km (wariant bardzo optymistyczny), kosztuje blisko 50 zł. Różnica w kosztach eksploatacji wynosi zatem minimum 14 zł na każdych 100 km.
Podsumowanie
Seat Leon Cupra to rasowy samochód o mocno sportowym zacięciu, a jego prowadzenie przy takich parametrach układu napędowego to czysta przyjemność. Firma Elpigaz, która dokonała adaptacji na zasilanie gazowe pokazała, że takie pojazdy mogą być z powodzeniem zasilane LPG, co najważniejsze przy zachowaniu tych samych parametrów emisyjnych. Samochód zarówno przy zasilaniu benzyną jak i gazem spełnia wymagania Euro 4, a rodzina produktów Stela 4DPI jest homologowana na zgodność z regulaminem 115.
Wrażenia z jazdy
„Ma wyglądać jak taksówka, a jeździć jak Ferrari” - tak Niki Lauda scharakteryzował kiedyś swój samochód idealny. Leonowi dość daleko zarówno do taryfy, jak i do aut z brykającym konikiem na masce, ale ogólnie wpisuje się w tę filozofię. Choć tego po nim nie widać, jest bardzo poważnym narzędziem do połykania prostych i zakrętów. Szatan, nie samochód!
gazeo.plSilnik Seata Leona w wersji Cupra obok dynamiki zapewnia również znakomitą elastyczność, ułatwiającą poruszanie się w warunkach ruchu miejskiegoAktualne wcielenie „Leosia” korzysta z dobrodziejstw najnowocześniejszej techniki koncernu Volkswagen, dzięki czemu pod maskę trafił dwulitrowy silnik TFSI, z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem benzyny, o mocy 241 KM. Wydawać by się mogło, że taki „power” wysyłany wyłącznie na przednią oś oznacza same kłopoty, ale kompaktowy Seat zaskakuje nienaganną trakcją i zdaje się wręcz przyklejony do nawierzchni - zarówno na autostradzie, jak i ciasnych serpentynach. To dobrze, ponieważ niedopracowane zawieszenie i układ przeniesienia napędu zepsułyby całą pracę wykonywaną przez czterocylindrowe „serce”.
To zaś wykonuje kawał dobrej roboty. Samochód dzięki niemu właściwie nie przyspiesza, ale jest katapultowany do przodu, wystrzeliwany niczym z procy lub wysadzany jak z armaty (niepotrzebne skreślić) albo wszystko naraz. „Odejście” przyprawia kierowcę o bezdech i nie wiadomo do końca, czy to z wrażenia, czy za sprawą zwykłej fizyki, która przypiera klatkę piersiową do płuc tak mocno, że nie można zaczerpnąć powietrza. Solidna „para” pojawia się już na początku skali centralnie umieszczonego obrotomierza o białej tarczy (ze wskazówką startującą, po sportowemu, z godziny szóstej, podobnie jak wskazówka prędkościomierza). Można z łatwością ulec złudzeniu, że jednostka napędowa należy do rodziny TSI, czyli motorów wyposażonych jednocześnie w turbo i kompresor mechaniczny. Takie rozwiązanie niweluje efekt „turbodziury” i jest coraz powszechniejsze, ale tutaj mamy do czynienia „tylko” ze sprężarką napędzaną spalinami.
gazeo.plZastosowanie gazowego układu zasilania Stella 4DPI firmy Elpigaz pozwala na ograniczenie kosztów eksploatacji przy zachowaniu pełni możliwości jednostki napędowejWkracza ona do akcji bardzo wcześnie (cichy gwizd słychać już w okolicach 2000 obr/min, czyli jakichś 60 km/h), zapewniając autu nie tylko atomowe osiągi (według oficjalnych danych, 6,4 s od 0 do 100 km/h), ale i fantastyczną elastyczność. Próba przyspieszania od 1500-2000 obr/min na „trójce” lub „czwórce” zakończyłaby się normalnie zdecydowanym protestem ze strony silnika, który manifestowałby swój sprzeciw dobiegającym spod maski odgłosem spalania stukowego i brakiem oznak życia, ale TFSI w Leonie Cupra żwawo i bez mrugnięcia okiem rwie do przodu. Sztuczka ta niespecjalnie udaje się na biegach 5. i 6., ale za to na przedostatnim przełożeniu zapas mocy i momentu do wykorzystania jest nadal pokaźny. Do spokojnej jazdy autostradowej przeznaczona jest „szóstka”, z której na co dzień nie ma kiedy korzystać, bo przy takich przyspieszeniach wszystkie drogi kończą się po włączeniu 4. biegu. Zmian poniżej 3000 obr/min nie polecamy także dlatego, że w ten sposób trzeba by nieustannie „wachlować” drążkiem, ponieważ silnik bardzo chętnie nabiera obrotów i taką granicę osiąga w okamgnieniu.
Nie zamierzamy rozwodzić się nad oszczędnym stylem jazdy ani walorami użytkowymi, bo nie z myślą o nich powołano do życia linię Cupra. Zawałowi pod dystrybutorem zapobiega nie zmiana biegów przy 2500 obr/min (można próbować, tylko po co, kiedy frajda zaczyna się na dobre powyżej 4000 obr/min?), a instalacja gazowa Stella 4DPI produkcji firmy Elpigaz, która zapewnia subiektywne odczucia z jazdy takie same, jak podczas zasilania benzyną. Zużycie paliwa, liczone według wskazań komputera pokładowego, trudno zbić poniżej 10,5 l/100 km i nie ma to za bardzo sensu, bo w końcu nie kupuje się takiego „ścigacza” dla bicia rekordów zasięgu na jednym zbiorniku. Chodzi o sprawne przemieszczanie się i okresowe podnoszenie poziomu adrenaliny (byle z głową!), za w miarę rozsądne rachunki na stacji ma zaś dbać LPG.
gazeo.plZastosowanie w Leonie pionowego zbiornika toroidalnego w najmniejszym stopniu ogranicza przestrzeń bagażową. Pomiędzy zbiornikiem a ścianą bagażnika znajduje się rura wentylacyjna przestrzeni, w której znajduje się armatura. Nie pozwoliło to na dosunięcie zbiornika maksymalnie w prawoNatomiast co do kwestii praktycznych, trzeba przyznać, że kipiący testosteronem Leon pozostaje samochodem zupełnie przydatnym na co dzień. Nie męczy się zanadto w mieście i oferuje wystarczająco dużo miejsca dla pasażerów i bagażu, choć nieco przestrzeni odbiera postawiony „na sztorc” torus MoreMo po prawej stronie kufra. Można to zaakceptować, ponieważ tylko tak dało się zapewnić autu dostateczny zapas gazu (koło zapasowe to jedynie „dojazdówka”). Wiadomo, że jeżeli ktoś decyduje się na adaptację, nie będzie szukał dziury w całym i narzekał na utratę kubatury użytkowej. Powodów do utyskiwań nie powinni mieć także zasiadający na tylnej kanapie - nawet jeżeli będzie im ciasnawo na wysokości kolan, doznania z jazdy szybko zatrą jakiekolwiek wrażenie dyskomfortu i sprawią, że pasażerowie wysiądą szczęśliwi, choć z lekko drżącymi dłońmi. Zresztą, przyjmujemy wożenie znajomych jako opcję awaryjną - stylizowany na model trzydrzwiowy (dzięki ukryciu klamek tylnych drzwi w słupkach) Leon Cupra to nie autobus, lecz samochód dla kierowcy, a ktokolwiek wsiada do niego, raczej nie robi tego po to, żeby czuć się jak na łóżku wodnym. Jeśli nie spodoba się teściowej, to trudno - nie musi. Nastoletni syn i koledzy będą za to zachwyceni. Łyżką dziegciu w tej beczce miodu niech będzie przeciętna jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza. Tworzywa są twarde (chropowate lub błyszczące), a niektóre elementy (jak konsola środkowa czy obudowa lampki sufitowej) po dotknięciu uginają się i trzeszczą. Nie sprawdzaliśmy osobiście, ale liczymy, że facelifting stał się okazją do poprawy. Nie każdemu przypadnie też do gustu czerwone - choć rasowe - podświetlenie deski rozdzielczej, jednak jego intensywność można przynajmniej regulować.
SeatLeon Cupra to auto równie dobre do miasta, jak i na tor - tutaj w jeszcze bardziej napompowanej sterydami wersji RNagminną dolegliwością współczesnych samochodów, która nie omija także naszego bohatera, jest słaba widoczność z wnętrza. Grube, mocno pochylone słupki, wąskie szyby (prawie jak otwory strzelnicze) i obłe nadwozie skutecznie pogarszają wyczucie auta i zasłaniają wiele obiektów na drodze, w tym pieszych, rowerzystów i rodziców z wózkami dziecięcymi. Oczywiście wszystko to podyktowane jest kwestiami bezpieczeństwa i koniecznością zapewnienia maksymalnej ochrony jadącym, ale dlaczego kosztem innych użytkowników ruchu? Mocno nachylone przednie okno powoduje, że jego użyteczna powierzchnia staje się ograniczona, a duże lusterko wewnętrzne jeszcze ją pomniejsza, zmuszając kierowcę do położenia się na kierownicy w celu spojrzenia w prawo na skos. Spoczywające w pozycji pionowej wycieraczki to także gadżet, bez którego można żyć - w zamian wolelibyśmy cieńsze elementy podtrzymujące dach, przywodzące pod względem przekroju poprzecznego mniej skojarzeń ze słupami telegraficznymi. Kto pamięta jeszcze samochody z lat 80. XX w., doceni po latach ich silnie przeszklone nadwozia, przypominające akwaria.
Leon jest jak narkotyk. Spokojnych, niemal niedzielnych kierujących, jeżdżących zazwyczaj autami trzykrotnie słabszymi i nawet nie lubującymi się w takich wozach, momentalnie uzależnia od swojej witaminy C (jak Cupra). Sprawia, że szczelnie oplatających ciało kubełkowych foteli nie chce się opuszczać. Mami i wprowadza w trans basowym pomrukiem wydechu, świstem turbo i „strzałami” z tłumika po odpuszczeniu gazu na wysokich obrotach lub po nagłej redukcji. Budzi szpanera w największym skromnisiu i demona w każdym ministrancie. Instrukcja obsługi po zatrzymaniu każe zostawić włączony silnik jeszcze przez kilkanaście sekund, by dać czas na schłodzenie sprężarki. Leon zmusza do pozostania wewnątrz, aby ochłonąć mógł kierowca. W końcu pozwala wysiąść, bo wie, że i tak się do niego wróci.







