REKLAMA
LPG

LPG



23.05.2011

Go West!


 

Dożyliśmy szczęśliwie czasów, kiedy na Zachód nie trzeba uciekać zbudowanym w mieszkaniu na blokowisku samolotem, nie trzeba też cały rok oszczędzać na zakupy w strefie wolnocłowej. Nie widzimy jednak powodu, by pozować na bogaczy i ostentacyjnie tankować benzynę, kiedy można przejechać na LPG aż do wybrzeży Atlantyku. Oto zachodnia Europa w zbliżeniu.

Dożyliśmy szczęśliwie czasów, kiedy na Zachód nie trzeba uciekać zbudowanym w mieszkaniu na blokowisku samolotem, nie trzeba też cały rok oszczędzać na zakupy w strefie wolnocłowej. Nie widzimy jednak powodu, by pozować na bogaczy i ostentacyjnie tankować benzynę, kiedy można przejechać na LPG aż do wybrzeży Atlantyku. Oto zachodnia Europa w zbliżeniu.

Wyjazd zagraniczny to przygoda, ale i koszty, które nie zawsze można dokładnie oszacować. Wybierając się na zorganizowaną wycieczkę czy w podróż, nie martwimy się cenami paliw czy dostępnością stacji, ponieważ wszystko wliczone jest w opłatę za bilet. Jadąc na własną rękę, trzeba przygotować się solidniej, jednak wciąż rosnąca liczba stacji sprzedających LPG w Europie sprawia, że nawet osoby o umiarkowanych zdolnościach organizacyjnych mogą bez obaw wybierać się w kierunku Niemiec, Francji, krajów Beneluksu, słonecznego Półwyspu Iberyjskiego czy Wysp Brytyjskich i Irlandii. Droga szeroka, a gazu ci u nich dostatek! Nie wierzysz? Czytaj dalej i przekonaj się.

Im bliżej zachodnich granic Niemiec, tym większe prawdopodobieństwo spotkania samochodu ze złączem belgijskim (ACME)copp.czIm bliżej zachodnich granic Niemiec, tym większe prawdopodobieństwo spotkania samochodu ze złączem belgijskim (ACME)

Niemcy
Przekraczamy zachodnią granicę Polski i oto wkraczamy do Eldorado - już nie tylko autostradowego, gdzie można jeździć szybko, bezpiecznie i w dużej mierze nadal za darmo, ale od niedawna także autogazowego. Tak, to prawda - po sąsiedzku wyrosła nam niepostrzeżenie nowa potęga LPG, z taką samą liczbą stacji, jak w Polsce. Po tamtej stronie Odry jest ich już ok. 6000 i bez problemu można znaleźć je zarówno wzdłuż autostrad, jak i w miastach. Z własnego doświadczenia wiemy, że jeszcze jesienią 2010 r. w rejonie przygranicznym (po przekroczeniu rubieży w Świecku), na dystansie kilkudziesięciu kilometrów, trudno było napotkać obiekt dystrybuujący gaz płynny, a więc na wszelki wypadek można uzupełnić zapasy jeszcze po polskiej stronie. Rynek niemiecki rozwija się jednak w takim tempie, że dziś taka sytuacja wcale nie musi się przydarzyć. Przezornym polecamy zaplanować trasę z uwzględnieniem konkretnych stacji według listy, którą można znaleźć tutaj >>. Wystarczy kliknąć na region, przez który zamierzamy podróżować, aby uzyskać szczegółowy spis. Potem można jeszcze wyświetlić detale każdego wymienionego obiektu. Można również pobrać listy w formacie PDF (tutaj >>). Warto wiedzieć, że w Niemczech nie obowiązuje jednolity standard przyłącza tankującego - zależnie od regionu, trafiają się zawory włoskie, belgijskie (ACME) i holenderskie (bayonet). Ponieważ zaś normą jest samoobsługa, dobrze mieć ze sobą komplet własnych adapterów wkręcanych w gniazdo w samochodzie. Nie zawsze będą potrzebne, ponieważ wiele dystrybutorów ma po dwa węże z pistoletami różnych typów (z reguły włoski i holenderski), ale ich zakup to niewielki wydatek, a przynajmniej zyskujemy pewność, że redukcja będzie pasować do konkretnej średnicy gwintu w aucie. Szkoda byłoby przecież stracić okazję do taniego zatankowania, skoro za litr LPG trzeba zapłacić 0,57 euro, a za taką samą ilość benzyny aż 1,61 euro. Relacja wynosi zatem 35% (!), a więc bardziej pasuje do niej określenie rewelacja!

Francja-elegancja? Jak widać na załączonym obrazku, nie zawsze, ale grunt, że jest LPGGazeo.plFrancja-elegancja? Jak widać na załączonym obrazku, nie zawsze, ale grunt, że jest LPG

Francja
Rynek autogazu rozwija się - choć nie aż na taką skalę, jak w Niemczech - również we Francji. Według danych, do których udało nam się dotrzeć, w kraju, który ma najprawdopodobniej najpiękniejszą pierwszą damę na świecie, funkcjonuje w tej chwili ponad 1700 stacji, sprzedających LPG średnio po 0,8 euro/l. Dla porównania, litr benzyny bezołowiowej 95-oktanowej kosztuje ok. 1,6 euro/l. Szczegółową listę stacji, z podziałem na regiony, można znaleźć tutaj >>, a dodatkowo dostępna jest ciekawa opcja wyszukiwania obiektów sprzedających gaz na wyznaczonej trasie. Kilka z nich znajduje się nawet na Korsyce, a więc ojczyzna Moliera i de Funesa nie powinna przysporzyć polskiemu kierowcy zawodu pod względem oszczędzania na kosztach paliwa. Adaptery do tankowania będą niepotrzebne, ponieważ obowiązujący standard to złącze włoskie, takie jak w Polsce.

Holandia
Jedna z europejskich kolebek branży autogazu nadal ma się dobrze pod względem zagęszczenia sieci stacji oferujących kierowcom tańszą alternatywę w postaci LPG. 1900 z 3000 obiektów dystrybuujących paliwa oferuje płynną mieszaninę propanu i butanu (w tym, według danych VVG - lokalnej organizacji gazu płynnego, wszystkie zlokalizowane wzdłuż autostrad), żądając średnio 0,75 euro/l. Benzyna kosztuje prawie o 1 euro/l więcej, a więc grzechem byłoby nie skorzystać, należy jednak zawczasu oswoić się z obsługą złącza typu bayonet, ponieważ najprawdopodobniej podczas napełniania zbiornika w samochodzie będziemy zdani na siebie. Operacja nie należy do skomplikowanych i po jednej próbie bez trudu zapamiętamy procedurę na resztę życia, jednak kierowca przyzwyczajony do bycia obsługiwanym powinien nastawić się nie tylko na samoobsługę, ale i odmienny od stosowanego w Polsce standard. Częściową mapę stacji LPG można znaleźć tutaj >>.

W Wielkiej Brytanii autogaz znajdziemy zarówno na stacjach koncernowych...Gazeo.plW Wielkiej Brytanii autogaz znajdziemy zarówno na stacjach koncernowych...

Belgia i Luksemburg
Kraje Beneluksu to tradycyjnie już rejon Europy, gdzie z zakupem LPG nie ma problemu. Zachęcające są i ceny (w Belgii 0,67 wobec 1,55 euro/l, w Luksemburgu 0,61 wobec 1,34 euro/l) i stopień zagęszczenia infrastruktury (szczegółowe listy można zobaczyć, odpowiednio, tutaj >> i tutaj >>). W razie, gdyby liczba obiektów w Luksemburgu wydała się komuś śmiesznie mała, przypominamy, że kraj ten jest wielkim księstwem tylko z nazwy. Ok. 10 stacji na 2586 km2 powierzchni to faktycznie nieszczególnie wiele, ale dla potrzeb przejezdnego turysty powinno w zupełności wystarczyć. W Belgii, gdzie obowiązuje lokalnie wynaleziony standard ACME (złącze przykręcane), ryzyko urazów karku wywołanych gorączkowym rozglądaniem się za punktem sprzedaży taniego paliwa raczej nam nie grozi, ponieważ „zagęszczenie” stacji jest znacznie większe niż w Luksemburgu.

Wielka Brytania
Po latach bycia „na bakier” z autogazem, konserwatywni Brytyjczycy przekonują się do LPG. Niemały udział ma w tym stanie rzeczy kryzys ekonomiczny, który wywindował ceny klasycznych paliw do rekordowych poziomów i przekonał konsumpcyjne, żyjące „na kredyt” społeczeństwo, że warto, a nawet trzeba szukać oszczędności. W przypadku paliw, gaz jest na Wyspach właściwie jedyną alternatywą wobec benzyny, ponieważ olej napędowy od lat kosztuje tam więcej niż bezołowiowa. Obecnie za litr LPG kierowcy w Zjednoczonym Królestwie płacą poniżej 80 pensów, podczas gdy za taką samą ilość benzyny stacje żądają średnio 1,32 funta, a za paliwo dieslowskie nawet 1,38 funta/l. Relacja na poziomie 57% może i nie powala, ale opłacalności jak najbardziej sprzyja. Zresztą, nie rozpatrujemy tu przecież przeprowadzki, lecz turystykę, a więc ceny nieco wyższe od polskich - zwłaszcza w sytuacji, kiedy niczego tańszego i tak nie ma - są jak najbardziej do przyjęcia. Przyzwyczajenia wymaga tylko wyrażanie wszystkich cen w pensach, co oznacza, że benzyna nie kosztuje 1,32, a 132. O ile przyjdzie nam ją tankować, bowiem w Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii Północnej funkcjonuje ok. 2000 stacji. Nie kryją się za każdym zakrętem, ale wystarczą, żeby tanio przejechać kraj wzdłuż i wszerz. Nawet na północy Szkocji, gdzie owiec jest więcej niż ludzi, punktów tankowania nie brakuje. Mapy z podziałem na regiony znajdziemy tutaj >>, tutaj >> i tutaj >>. Obowiązuje standard holenderski (bayonet) i samoobsługa.

...jak i mniejszych, należących do lokalnych dystrybutorów paliwGazeo.pl...jak i mniejszych, należących do lokalnych dystrybutorów paliw

Irlandia
Podupadły w czasach kryzysu „Celtycki Tygrys”, swego czasu będący wzorem dynamicznie rozwijającej się gospodarki, to również kraj o dobrze rozwiniętej strukturze autogazowej. Stacji ani warsztatów montujących nie brakuje i choć znów, podobnie jak w innych krajach, nie należy oczekiwać zagęszczenia znanego z Polski, turysta nie jest zdany na benzynę. W zaplanowaniu tańszego tankowania na pewno pomoże lista publikowana przez ILPGA (Irlandzką Organizację Gazu Płynnego), dostępna tutaj >>. Co ciekawe, obejmuje ona całą Zieloną Wyspę, a nie tylko jej południową, niezależną od brytyjskiej korony część. Dane odnośnie poziomu i relacji cen nie były niestety dostępne w momencie pisania niniejszego tekstu, ale o finansowe korzyści z tankowania LPG absolutnie nie należy się obawiać. Podobnie jak „po sąsiedzku”, do napełniania zbiorników w samochodach używa się złącz typu holenderskiego.

Hiszpania
Powoli, lecz rozwija się również rynek hiszpański. Jak podaje lokalna organizacja AOGLP, na terenie kraju funkcjonuje 65 stacji, lecz przy takiej powierzchni pozostawia to sporą liczbę „białych plam”, co najlepiej widać na interaktywnej mapie (tutaj >>). Przy odrobinie dobrej woli da się zatankować za 0,7 zamiast 1,35 euro za litr, ale komfort podróży wynikający z pewności napotkania dystrybutora LPG (w tym wypadku: GLP) za każdym zakrętem rzadko będzie nam w Hiszpanii towarzyszył. W użyciu jest nowoczesne złącze typu euroconnector, choć stacje - z reguły samoobsługowe - oferują także zestaw niezbędnych adapterów dla podróżnych. Na wszelki wypadek warto wyposażyć się we własny komplet, zwłaszcza że dojazd na Półwysep Iberyjski wiąże się z przekroczeniem kilku krajów, gdzie i tak potrzebne będą przejściówki.

Nowoczesny, wielopaliwowy dystrybutor na hiszpańskiej stacji RepsolAOGLPNowoczesny, wielopaliwowy dystrybutor na hiszpańskiej stacji Repsol

Portugalia
Znacznie szybciej rozwija się infrastruktura „po sąsiedzku”. Lista publikowana przez Apetro (tutaj >>), choć dość „sucha” (pozbawiona mapy i cennika), pozwala wyobrazić sobie, że w przełożeniu na umiarkowanie rozległe terytorium Portugalii autogaz dość łatwo kupić. Także i tu przyda się adapter typu euroconnector i umiejętność samodzielnego obsługiwania go, ale atrakcyjna cena GPL (ok. 0,8 euro/l, wobec ok. 1,6 euro/l benzyny) z nawiązką rekompensuje konieczność osobistego tankowania oraz ewentualne trudności z nabyciem autogazu w Hiszpanii.

Tak jak zapowiadaliśmy w poprzednim odcinku naszego cyklu, opisywanie sytuacji LPG na zachód od Polski to czysta formalność, ponieważ autogaz dostępny jest w każdym z powyższych krajów i to w atrakcyjnych cenach. Czasami potrzebna będzie odrobina planowania trasy lub łut szczęścia, ale nigdzie za Odrą nie ma gazowej pustyni, gdzie nie dałoby się kupić naszego ulubionego paliwa. Prawdopodobnie w miarę upływu czasu będzie tylko lepiej, ponieważ europejscy kierowcy coraz liczniej dojrzewają do konwertowania aut na tańsze i bardziej ekologiczne zasilanie propanem-butanem, a do tego brukselscy eurokraci wytrwale pracują nad legislacją ułatwiającą życie użytkownikom autogazu i zachęcającą do porzucenia benzyny na jego rzecz. Jeszcze kilka lat i być może trzeba będzie tropić miejsca, gdzie LPG nie da się kupić, czego sobie i Wam, Drodzy Czytelnicy, życzymy. Szerokiej drogi i udanego wypoczynku!


Robert Markowski
źródło: Vereniging Vloeibaar Gas, Autogastanken, Drive LPG, Gulf, LPG Map, Proton Cars, Autogas LTD, FAS, AOGLP, Apetro, ILPGA, Vanmeenen, ACL, Stations GPL Online, PZM Travel

Dobry artykuł?

Good0% (0)
Bad0% (0)
Oddaj głos
klikając w
wybraną
ikonę




 
Partnerzy

gazeo.pl 2007-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.