Zespół piosenki kabaretowej - „Trzeci Oddech Kaczuchy” - Andrzej Janeczko i Maja Piwońska (współzałożycielem był też Zbigniew Rojek). W roku 1981 na XVIII Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie zdobyli Grand Prix i Nagrodę Dziennikarzy za "publicystyczne wartości tekstów" i tak zaczęła się ich kariera prześmiewców. Najbardziej znane piosenki, to: "Kombajnista", "Pytania syna poety", "Nie umieraj nam inteligencjo", "Wódz, a za wodzem wierni".
Zacznę od tego, że na koncerty „Trzeciego Oddechu Kaczuchy” jeździmy samochodem z silnikiem Diesla, jest to samochód kombi, do którego wygodnie można zapakować instrumenty. A ponieważ mieszkamy na wsi, od dawna chodziła mi po głowie idea kupna małego samochodu na gaz, który byłby takim samochodem „na zakupy”, tanim w eksploatacji. Kiedy Maja, która nie ma prawa jazdy, powiedziała, że będzie się uczyć jeździć, postanowiliśmy kupić dla niej mały samochód. Kupiliśmy Hondę Civic wyprodukowaną w 1994 roku, pojemność 1.3. Minęło trzy lata, Maja dalej nie ma prawa jazdy, ale ten samochód w naszej rodzinie bardzo się sprawdza.
Do tej pory miałem samochody na benzynę i olej napędowy. Instalację gazową mam od trzech lat. Zanim ją zamontowaliśmy w Hondzie, podpytywałem kolegów, jak im się jeździ „na gazie”. Wyniki mojej prywatnej ankiety były pozytywne i dlatego się zdecydowałem. Samochód kupiliśmy w komisie samochodowym. Spytaliśmy, czy mogą nam polecić kogoś, kto niedrogo zakłada instalacje gazowe. Dali nam adres i pojechaliśmy. Cena była przystępna, 1300 złotych, więc zostawiliśmy samochód w tym zakładzie. Na drugi dzień pojechałem po samochód i przyznaję – czułem się tak, jakbym od początku uczył się jeździć. Specyfika mojego silnika była taka, że można było zamontować instalację z ręcznym przechodzeniem z benzyny na gaz i odwrotnie. Pamiętam, kiedy przełączyłem pierwszy raz na gaz, miałem uczucie niesamowitego zadowolenia, że jadę tanio i nie dymię! Kilka lat temu, litr gazu kosztował w Łodzi ponad złotówkę. Nawet za bardzo nie odczuwałem różnicy w mocy silnika podczas jazdy na gazie. No, może był odrobinkę słabszy, minimalnie. Minusem było wpadanie czasem silnika na szybkie obroty. Niedawno byłem u mechanika i okazało się, że miałem zapchany filtr powietrza i gdy podregulował gaźnik, szybkie obroty zostały wyeliminowane. Jeżeli chodzi o oszczędności, nigdy tego dokładnie nie wyliczałem. Zrobiłem tylko jedną rzecz, zatankowałem w swoim dużym kombi oleju napędowego za 50 zł i sprawdziłem ile kilometrów mogę przejechać w ruchu miejskim. Wyszło mi około 170 – 190 km.
Hondą na gazie za tę samą kwotę przejechałem 270 – 290 km. Różnica kolosalna! Po prostu rzadziej tankowałem. Ponieważ przez ostatnie lata robiłem drugi fakultet na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi – czasami w trakcie zajęć jechałem do domu na wieś, na obiad. Nie wiem, czy przy innym paliwie mógłbym sobie pozwolić na takie jazdy. Oszczędność finansowa jest niewątpliwym plusem instalacji gazowej. Do tego, gaz nie śmierdzi, tak jak benzyna, czy olej. Jest bardziej przyjazny dla środowiska naturalnego. Wiem, jak to jest ważne, ponieważ mój dom ogrzewany jest gazem i kominkiem. Obok sąsiedzi palą węglem i to czasami jest trochę, a nawet więcej niż trochę, uciążliwe. Myślę, że coraz więcej ludzi dostrzega zalety paliw gazowych. Kiedyś tankowałem gaz swoim małym samochodzikiem i nagle, dużym terenowym jeepem podjechał biznesmen, którego znałem z różnych koncertów. Człowiek, który ma posiadłości w Polsce i we Francji. Jakież było moje zdziwienie, kiedy ten super bogaty człowiek, otworzył na karoserii swojego „wypasionego” samochodu klapkę wlewu gazu. A przecież on oszczędzać chyba nie musiał? Aż się lepiej poczułem.
A co z bezpieczeństwem? - Nie mam żadnych obaw. Jak już powiedziałem, instalację i to bezpieczną, mam w domu. Myślę, że wszystko jest kwestią konserwacji i kontroli w określonych terminach. Jestem doświadczonym kierowcą, czasem rocznie przejeżdżam około 50 - 60 tysięcy kilometrów. Staram się jeździć bezpiecznie. Nigdy jeżdżąc tym samochodem nie miałem nawet najmniejszej stłuczki. Na filmach, które namiętnie z Mają oglądamy, najczęściej wybuchają „zwykłe” samochody na benzynę. A tak nawiasem, w filmach, w zasadzie każdy wypadek kończy się spaleniem samochodu – i to jest fikcja filmowa. Samochody zapalają się rzadko. Nawet te Formuły Jeden. Wiadomo, jeżeli ktoś rozpala ognisko pod samochodem, to pewnie mu się uda go podpalić. Jak instalacja sprawdza się w trakcie podróży zagranicznych? – Nie wiem, nigdy nie byłem „Hondką” poza granicami naszego kraju, natomiast w Polsce jest już tak dużo stacji sprzedających gaz, że nie odczuwam żadnej różnicy.
Montaż instalacji gazowej mogę polecić wszystkim, mam nadzieję, że ceny gazu nie będą szły w górę, tak jak ceny paliw ropopochodnych. Myślę, że przy montażu należy zwrócić uwagę głównie na cenę. Bo my artyści, laicy i tak się na tym nie znamy! A poza tym, dajmy zarobić mechanikom samochodowym. Wtedy oni... dadzą zarobić nam, artystom!
Rozmawiała: D.G.
2008
......................2.86 PLN
......................3.06 PLN
......................5.60 PLN
......................5.78 PLN